Boże Narodzenie to taki dziwny czas, gdy wszystko się ze sobą miesza, zauważyliście?

Z jednej strony pośpiech i stres, z drugiej spokój, odpoczynek, świąteczny spacer, lektura…
Z jednej strony zimo za oknem, z drugiej choćby te ciepłe skarpety, ciepła, rodzinna atmosfera, dobre, rozgrzewające jedzenie, u niektórych kominek…
Najpierw wydajemy pieniądze patrząc na chudnący portfel, potem cieszymy się obfitością wszelaką (u niektórych jest wręcz tak obficie, że już nie mogą  )
Bogactwem staje się miłość otaczających nas ludzi.
Na dworze ciemno, ale cieszy nas to, gdyż pięknie prezentują się kolorowe światełka na choinkach i domach.
Świętują i wierzący i niewierzący. Tradycje religijne przeplatają się ze świeckimi. Staramy się choć przez moment być dla siebie nawzajem i ze sobą, bo czujemy gdzieś tam pod skórą, że o to w tym wszystkim chodzi…

Święto obfitości, a jemy groch z kapustą – potrawy ubogich.
Narodziny Króla Świata… w szopie dla zwierząt.

Tak jakby Bóg chciał nam pokazać, że w tym momencie styka się Alfa z Omegą. Skrajności stapiają się w jedno, ogień krzepnie, blask ciemnieje…

Niesamowite, prawda?

W ten cudowny okres zabiorę Was w krótką wędrówkę po świecie, w miejsca, które mają coś wspólnego z Bożym Narodzeniem.

Zaczynamy oczywiście od Betlejem, ale proszę – dotrwajcie do końca, gdyż mam dla Was coś naprawdę pięknego 

Betlejem

Miasto położone 10 km od Jerozolimy, między Morzem Śródziemnym, a Morzem Martwym.

Wszyscy znamy historię Bożego Narodzenia, choć często w gonitwie zapominamy, czyje to święto. Proponuję małe ćwiczenie: za każdym razem, gdy ktoś nas zdenerwuje, zajedzie drogę, zacznie dyskusję na temat wywołujący kłótnię, spróbujmy po prostu „nie przyjmować” tego nerwowego daru, nie brać go do siebie i broń Boże nie przekazywać dalej. Zachowajmy spokój, zanućmy wesołą kolędę i zdajmy sobie sprawę, że w szerszej perspektywie to nie ma znaczenia 

Św. Mikołaj biskup


Innym dość oczywistym miejscem jest

Watykan (leżący w Rzymie),

który jest stolicą chrześcijaństwa.

Teraz udamy się …

do Turcji

W dawnym mieście Mira (obecnie Demre) na południu Turcji biskupem był Mikołaj, który został uznany za świętego.

Już w średniowieczu uważano Mikołaja za patrona dzieci. W X wieku wystawiano dramaty liturgiczne dla dzieci, opowiadające historię świętego, które w późnym średniowieczu staną się niezwykle popularne w całej Europie. XII-wieczne zapiski ze środkowej Francji przekazują, że w wigilię 6 grudnia zakonnice roznosiły prezenty dla dzieci z biednych rodzin i zostawiały je wieczorem pod drzwiami. Związek kultu z wręczaniem prezentów jest udokumentowany od XV wieku w źródłach polskich, czeskich, austriackich, holenderskich, belgijskich i niemieckich. Wieczorem 5 grudnia, w wigilię święta Mikołaja, osoba przebrana za świętego obdarowywała owocami, orzechami, ciastkami czy cukierkami dobrze zachowujące się dzieci. Niegrzeczne uderzała pastorałem. Gdy święty nie pojawiał się osobiście, dzieci starały się przekazać, że czekają na prezenty, na różne sposoby. Z Holandii zachowały się zapisy o wystawianiu butów przy kominku. W Czechach dzieci wieszały skarpety na ramach okiennych, a w Austrii kładły buty na parapecie. (Wikipedia)

A skoro już jesteśmy przy św. Mikołaju, to skierujemy się na północ,

do Laponii (Rovaniemi w Finlandii),

gdzie (jak wieli zarzuca) mieszka „uzurpator”. Czyli przysadzisty, przerośnięty krasnal, z długą białą brodą, który ma magiczne sanie zaprzężone w renifery i w wigilię Bożego Narodzenia objeżdża cały świat, wchodząc do domów przez kominek i zostawiając prezenty pod choinką. Robi „ho ho ho” i wyjada ciasteczka. Santa Claus, św. Mikołaj, który zawładnął tym świątecznym okresem i zawładnął wyobraźnią dzieci, podsycaną przez kolejne pokolenia już dorosłych dzieci.

Postać współczesnego Mikołaja wykreowana została przez przemysł filmowy, który też raczy nas często uroczymi scenami świątecznymi

z Nowego Jorku.

Wszyscy znamy ogromną choinkę w Centrum Rockefellera oraz lodowisko w Central Parku.

Zanim dotrzemy do niepozornego miejsca w Belgii, zróbmy wypad na południe,

na Wyspę Bożego Narodzenia,

która stanowi zamorskie terytorium Australii i klimatycznie zupełnie nie przypomina „białych świąt”, chyba, że ktoś ma na myśli biały piasek na plaży. A czerwono tam jest od… corocznej migracji krabów! Przyznam się Wam szczerze, że ja bym się chętnie udała na tę wyspę nawet nie tylko na święta, ale na całą zimę!

Zdjęcie ze strony www.przedeptane.pl

***

A na koniec, jak obiecałam,

zrobi się naprawdę świątecznie – udamy się do Belgii,

gdzie w czasie I Wojny Światowej miał miejsce „Cud Bożego Narodzenia” – pozwólcie, że opowiem o tym słowami piosenki „It Could Happen Again” Collina Raye – posłuchajcie – poniżej video jest tekst tej pięknej piosenki po polsku.

> O tej historii nakręcono też piękny film pt. „Joyeux Noël” – polecam  <<

One frozen night in 1914 at the height of World War One
The unthinkable happened
All along the entire western front The British and German soldiers lay down their weapons
In an unofficial cease fire to celebrate Christmas Eve together 
They exchanged gifts and saw each other as brothers And that peace lasted for two more days
When they were ordered back to battle 

In those few days, though Men remembered the reason for Christmas Amongst the devastation And it’s a story that should never be forgotten

Through the smoke filled night Silence rolls from both sides Across a bloody battlefield

It was a cold Christmas Eve in 1914
For those who were there it seemed unreal

As time was still, the spirit moved the soldiers To lay down their arms, raise their voice in song
And pretend for a while the war was over

If it could happen then, it could happen again A world torn apart to join hands and hearts To celebrate His birth, peace on this earth If for one magic night, we could find again a reason not to fight Maybe, there’s a chance, this time it might last

As opposing sides approached Through broken words they spoke It wasn’t long before they felt at ease
They shared their cigarettes What they had they used as gifts They didn’t feel like enemies 
With candles lit, they stood shoulder to shoulder And on that field they found true common ground
And as they prayed, they dreamed the war was over

If it could happen then, it could happen again A world torn apart to join hands and hearts To celebrate His birth, peace on this earth If for one magic night, we could find again a reason not to fight Maybe, there’s a chance, this time it might last

If it could happen then, it could happen again

Pewnej mroźnej nocy w 1914 roku, podczas I Wojny Światowej wydarzyło się niewyobrażalne
Na całym froncie zachodnim obie strony złożyły broń – nastąpiło nieoficjalne zawieszenie ognia, aby razem świętować Wigilię Bożego Narodzenia.
Wymienili się prezentami i byli dla siebie braćmi. I ten pokój trwał jeszcze dwa dni. Wtedy dostali rozkaz wznowienia walki.

W czasie tych dni ci mężczyźni pamiętali o istocie Bożego Narodzenia, pomimo zniszczeń wojennych, które ich otaczały. I to jest historia, która nigdy nie powinna być zapomniana.

Zasnutą dymem noc wypełniła cisza, otulając obie strony krwawego pola bitewnego.
To była zimna Wigilia 1914 roku
Dla tych, którzy tam byli to nadal wydaje się snem.
Gdy wszystko ucichło, duch wypełnił żołnierzy, aby odłożyli broń, a wznieśli głosy w pieśni i przez moment udawali, że woja się skończyła.

Jeśli to mogło wydarzyć wtedy, może wydarzyć się znowu. Rozdarty świat może połączyć ręce i serca, aby świętować Jego narodziny, pokój na tej ziemi. Jeśli przez jedną magiczną noc potrafimy znaleźć powód, aby ze sobą nie walczyć, to może jest szansa, że ten czas będzie trwał dłużej.

Żołnierze z przeciwnych stron zbliżyli się do siebie, zaczęli porozumiewać się urywanymi słowami, ale wkrótce lody między nimi stopniały. Wymienili się papierosami, to co mieli wykorzystali jako podarunki. Nie czuli się wrogami.

W blasku świec stali ramię przy ramieniu i na tej ziemi znaleźli wspólny grunt, gdy modlili się i marzyli, żeby wojna już się skończyła.

Jeśli to mogło wydarzyć wtedy, może wydarzyć się znowu. Rozdarty świat może połączyć ręce i serca, aby świętować Jego narodziny, pokój na tej ziemi. Jeśli przez jedną magiczną noc potrafimy znaleźć powód, aby ze sobą nie walczyć, to może jest szansa, że ten czas będzie trwał dłużej.


Może zainteresuje Cię również:

17 mniej znanych perełek na Wielkiej Turystycznej Mapie Świata (Europa)

Najbardziej popularne atrakcje Europy oblegane są przez tłumy. Ale są tez mniej znane perełki warte uwagi – prowadzi Wielka Turystyczna Mapa Świata.

Posted in Inspiracje, O mapach | Tagged , , , , | Leave a comment

Zakochały się w tych miejscach (60 inspirujących miejsc na mapie świata)

Zapytałam dziewczyn i kobiet z grupy Podróżniczek na FB, czy są takie miejsca na świecie, w których zakochały się od pierwszego wejrzenia. Otrzymałam listę ciekawych miejsc, które zebrałam dla Was na mapie świata.

Posted in Inspiracje | Tagged , , , , | Leave a comment

Podróż w czasie zygzakiem przez mapę (yyy, upiła się już?)

Tak dokładnie to pierwsi z pierwszych będą mieszkańcy Kiribati, którzy trochę się wepchnęli przed szereg (zobaczcie na mapie, którą dla Was przygotowałam poniżej).

Posted in Podróże z mapą | Tagged | Leave a comment

Boże Narodzenie na mapie świata

Boże Narodzenie to taki dziwny czas, gdy wszystko się ze sobą miesza, zauważyliście?

Posted in Inspiracje | Tagged | Leave a comment

Agnieszka

Właściel i twórca map at TwojeMapy.com
Nie-podróżniczka i nie-kartograf. Robię mapy podróżnicze 🙂
Agnieszka
5% rabatu
Zonk
Następnym razem
Prawie!
10% rabatu
30% rabatu
Niestety, nie tym razem
8%
Mało brakowało
20% rabatu
Nie udało się
15%
Zagraj i wygraj RABAT!
Zakręć kołem. Masz szanse wygrać kod rabatowy. (Nie sumuje się z innymi rabatami)
Kod jest ważny przez 10 godzin. Można z niego skorzystać 1 raz.
WordPress Lightbox